Niebezpieczne usługi w Raiffeisen Bank - Forum-Kredytowe.pl
| Autor |
Wiadomość |
jaeger
Gość
|
2006-02-07, 15:34 Niebezpieczne usługi w Raiffeisen Bank
Pragnę ostrzec wszystkich zamierzających skorzystać z usług Raiffeisen bank w zakresie kart kredytowych.
Współpraca z tym bankiem kosztowała mnie utratą prawie 4 tys zł. Gorąco przestrzegam przed tym bankiem. Usługi tego banku nie są bezpieczne.
Kartę utraciłem w wyniku kradzieży kieszonkowej. Niezwlocznie ją zastrzeglem (30 min od dokonania kradziezy), mila pani poinfomowala mnie, że nie zostala dokonana w miedzyczasie zadna transakcja - spalem wiec spokojnie. O fakcie dokonania transakcji przez - dowiedzialem się po 3 tygodniach, gdy dostalem wyciąg.
Bank oczywiście stwierdzil, że ja byłem winien utraty karty i naliczal kolejne odsetki w trakcie procesu reklamacyjnego, który był celowo wydłużany. Nie raczyl udzielic informacji, na jakiej podstawie - dokonal autoryzacji transakcji (odbyla sie bez PIN), ani dlaczego nie zostalem wczesniej poinformowany o transakcji - co moglo pomoc w ustaleniu sprawcy (policja rozlożyła ręce twierdząc, że nie ma nawet szansy na przesluchanie sprzedawcy po trzech tygodniach bo i tak powie, że nic nie pamieta).
Arbitraż Bankowy umył rączki i poradził oddanie sprawy do sądu.
Usługi Raiffeisen bank nie są bezpieczne, a bank odpowiedzialność za swoją nieudolność w zagwarantowaniu bezpieczeństwa usług przerzuca na klienta
Trzymajcie się z daleka!!!
jaeger
|
Magnus
Gość
|
2007-02-27, 14:04
Współczuję jaeger
Ja też dołączam się do niezadowolonych z usług tego banku. Ostatnio poprosiłem o kwitek zaświadczający, że spłacam regularnie zaciągniąty w tymze banku kredyt hipoteczny, za który pazerny Reiffeisen Bank zażyczył sobie 150 zł. Złożyłem odwołanie, jako że wcześniej za podobną usługę zażądano 30 zł, ale moje odwołanie odrzucono, twierdząc, że opłata jest wyższa, ponieważ jest to kredyt hipoteczny. 
|
Yahooo
Gość
|
2007-05-06, 16:12 proces reklamacyjny w Raiffeisen POLSKA
Mam podobny kłopot.!
w grudniu 2006 skradziono mi kartę (kradzież kieszonkowa), którą dokonano 8 transakcji, zasteżenie objeło niestety ostatnią transakcję.
Zgłosiłem fakt kradzieży na policji, otrzymałem zaświadczenie które przedstawiłem w banku Raiffeisen. Dodatkowo na policji poinformowano mnie że z banku powinieniem otrzymać wykaz sklepów w których dokonano kradzieży i że mam ich (policję) i tym powiadomić, czyli przekazać im taką listę. Było to moje piewsze zaszkoczenie! Co mnie klientowi, do prowadzenia postępowania, bądź co bądź karnego pomiędzy bankiem a policją. Przecież takie dane mają sobie przesyłać obie te instytucje z pominięciem mojej osoby. A jednak nie! Dodatkowo z policji otrzymałem informację że z sklepach systemy ochrony, przychowują materiały (nagrania z kamer przemysłowych) przez 7- 14 dni, więc trzeba się pośpieszyć. Z taką też informacją i zaświadczeniemz policji poszedłem do banku Raiffeisen. Wykaz placówek otrzymałem w 11 dni po zgłoszeniu zastrzeżenie. Dodatkowo reklamacje do transakcji mogłem złożyc dopiero po uzyskaniu listy sklepów w których przeprowadzono transakcje.
OCzywiście to ja musiałem zanieść na Policję taką listę. i od tego momentu zaczynają się jescze ciekawsze sytuacje... Pracownik banku Raiffeisen poinformował mnie że czas rozpatrywania reklamacji to 30 dni, ale że jest to karta MasterCard więc będzie trwałą 90 dni ( ) ale mogę się zgłosić po 30 dniach aby dowiedzieć sie co w sprawie. (JAKIE PRZEPISY REGULUJĄ TAKIE RÓZNICE W ROZPOTRYWANIU REKLAMACJI, już mi nie podano). W styczniu otrzymałem potwierdzenie/ wyciąg z mojego konta do karty kredytowej że jest ono obciążone kwotą XXXXPLN czyli taką jaką podjęto realizyjąc skradziona kartą. Nie byłoby wtym nic dziwnego, gdzyby nie to że list przyszedł do mnie na dzień przed terminem uregulowania należności (z wyciąg datowany był 14 dni wcześniej). Zgłosiłem się do banku Raiffeisen aby dowiedzieć się dlaczego tak późno przesyłają takie info (usłyszałem że tak jest bo korzystają z usług PocztyPolskiej, i nie mają na to wpływu) oraz że reklamowana kwota nie jest zwolniona z odsetek, gdybym jej nie zapłacił (inacej jest innych konkurencyjnych bankach gdzie reklamowane kwoty nie podlegają egzekucji odsetkowej). Skracając już moją wypowiedź bank rozpoztrywał moje reklamacje nie 90 dni a 90 +21 dni!!!!! BANK NIE WYJAŚNIŁ MI DLACZEGO TAK DŁUGO PROWADZIŁ PROCES REKLAMACYJNY!!! Ostateczny wynik oczywiście jest ze szkodą dla mnie gdyż nie uznał reklamacji... jest jeszcze parę innych ciekawostek o których napiszę póżniej.
|
Madzia
Gość
|
2007-12-13, 23:43 cos dla takich ajk TY
jedynym rozwiązaniem jest karta w citibanku, wiem bo sama mam. bedac za granica ktos buchnął mi karte, dowiedzialam sie o tym w momencie gdy ktos chciał z niej skorzystac na duza kwote, zadzwonili do mnie z banku czy to faktycznie ja płacę... tranzakcja nie została dokonana, a karta była juz zastrzezona, nie chce mysleć co by było gdyby nie karta w takim banku...
|
elthea
Dołączył: 13 Sie 2008 Posty: 8
|
2008-08-13, 12:34 W PKO BP nie ma takich problemów
Mi kiedyś ukradli kartę wypukłą z PKO BP. Zastrzegłam w kilkanaście minut po kradzieży. Dokonano nią kilku transakcji - ale ja nie miałam z tym żadnych problemów.
Pozdrawiam,
Elthea
|
ggrycza
Dołączył: 22 Sie 2008 Posty: 1
|
2008-08-22, 08:51 Tragiczny Raiffeisen Bank.............
Zadłużenie się kredytem hipotecznym w tym banku kosztowało mnie 8 kilo utraconej wagi i dwutygodniowej jeździe na tabletkach uspokajających. OSTRZEGAM przed tą bandą. Mówią o sobie że są profesjonalni a ja uważam że upadlanie i poniżanie ludzi mają w statusie swojej działalności. Chamstwo i drobnomieszczaństwo........ 
|
elthea
Dołączył: 13 Sie 2008 Posty: 8
|
2008-08-29, 09:59 Re: Tragiczny Raiffeisen Bank.............
Czy możesz opisać na czym polegały Twoje problemy z kredytem hipotecznym? Właśnie zastanawiam się w którym banku wziąć....
|
 |
|
| Strona 1 z 1 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|